Na stacji kolejowej w Karpaczu zaprezentowano nowoczesny pojazd spalinowy EcoDiesel. Jak poinformował marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz, Koleje Dolnośląskie skorzystały z prawa opcji i zamówiły 10 kolejnych pojazdów tego typu. Wartość zamówienia przekracza 270 mln zł.
Nowy tabor ma być wykorzystywany przede wszystkim na liniach kolejowych, które nie są zelektryfikowane. Jedną z takich tras jest połączenie prowadzące do Karpacza.
10 nowych pojazdów za ponad 270 mln zł
EcoDiesle mają być odpowiedzią na potrzeby rozwijającej się sieci kolejowej na Dolnym Śląsku. Według informacji przekazanych podczas prezentacji nowe pojazdy mają ograniczać emisję zanieczyszczeń nawet o 90 procent.
Marszałek Paweł Gancarz zwrócił uwagę także na inne zastosowanie taboru spalinowego. Takie pojazdy mogą być wykorzystywane w sytuacjach awaryjnych, między innymi w przypadku problemów z zasilaniem czy przerw w dostawach energii. Pozwala to na utrzymanie połączeń również wtedy, gdy składy elektryczne nie mogą wyjechać na trasę.
320 tysięcy pasażerów na trasie do Karpacza
Duże zainteresowanie pasażerów połączeniem kolejowym do Karpacza pokazuje, że reaktywacja linii była oczekiwana. W ciągu pierwszych 11 miesięcy od ponownego uruchomienia połączenia miało z niego skorzystać około 320 tysięcy pasażerów.
To jeden z argumentów za dalszym rozwijaniem kolei regionalnej i przywracaniem ruchu na kolejnych nieczynnych przez lata liniach.
Kolejne trasy na południu Dolnego Śląska
Paweł Gancarz przypomniał również o inwestycjach kolejowych planowanych i realizowanych w innych częściach województwa. Wśród wymienionych kierunków znalazły się Srebrna Góra, Stronie Śląskie oraz Lwówek Śląski.
Zakup kolejnych EcoDiesli ma umożliwić obsługę tras, na których nie ma sieci trakcyjnej, bez konieczności oczekiwania na ich elektryfikację. Dla mieszkańców i turystów oznacza to możliwość uruchamiania kolejnych bezpośrednich połączeń kolejowych w regionie.
Prezentacja EcoDiesla w Karpaczu pokazuje więc nie tylko nowy pojazd. To także zapowiedź dalszego rozwoju kolei na Dolnym Śląsku, w tym na liniach, które przez wiele lat pozostawały poza regularnym ruchem pasażerskim.

