15 sierpnia w Jeleniej Górze odbyły się obchody Święta Wojska Polskiego. Uroczystości były okazją nie tylko do przypomnienia wydarzeń z 1920 roku i oddania hołdu żołnierzom, ale także do rozmowy o współczesnym bezpieczeństwie oraz wojskowych tradycjach miasta.
W obchodach uczestniczyli przedstawiciele władz, byli żołnierze, rezerwiści, członkowie organizacji wojskowych i mieszkańcy. Uroczystości rozpoczął przemarsz od Bramy Wojanowskiej ulicą 1 Maja w kierunku kościoła garnizonowego.
Kwiaty złożono między innymi w miejscu upamiętniającym żołnierzy i pola bitewne. Podczas tegorocznych obchodów odsłonięto także kolejną tablicę poświęconą bitwie pod Komorowem z 31 sierpnia 1920 roku.
„Polacy chcą się czuć bezpiecznie”
Poseł na Sejm RP Zofia Czerny podkreślała, że 15 sierpnia jest dniem szczególnym dla całego kraju.
- To jest bardzo ważny dzień. Świętujemy w całej Polsce, a w Warszawie odbywa się wielka parada i uroczystość, podczas której chcemy pokazać, jak silna jest polska armia i jak jest przygotowana do tego, aby zadbać o bezpieczeństwo naszych granic oraz Polek i Polaków – mówiła.
Jak zaznaczyła, Święto Wojska Polskiego ma w Jeleniej Górze również szczególny, lokalny wymiar. Przez wiele lat funkcjonowały tutaj duże jednostki wojskowe, z którymi związanych było wielu mieszkańców.
- Mieszka tutaj bardzo dużo ludzi, którzy byli związani z tymi jednostkami, byli żołnierzami zawodowymi albo pracowali na rzecz wojska. Pamiętamy o tym – podkreśliła, przypominając również o działalności jeleniogórskiego środowiska radiotechników.
Jerzy Łużniak: armia musi być dobrze uzbrojona i wyszkolona
Prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak przypomniał z kolei historyczne znaczenie Bitwy Warszawskiej.
- W 1920 roku polska armia obroniła nie tylko Polskę, ale również Europę przed zalaniem komunizmu – mówił.
Prezydent nawiązał również do obecnej sytuacji za wschodnią granicą Polski i wojny w Ukrainie. Jak podkreślał, wydarzenia ostatnich lat pokazują, jak istotne są dobrze przygotowane siły zbrojne.
- Musimy pamiętać o tym, że armia musi być dobrze uzbrojona i dobrze wyszkolona. Jest takie stare rzymskie powiedzenie: chcesz mieć pokój, szykuj się do wojny. Dlatego to, że dzisiaj dozbrajamy armię i tworzą się nowe jednostki, jest bardzo dobre – powiedział.
Czy wojsko wróci do Jeleniej Góry?
Jerzy Łużniak nie ukrywa, że chciałby, aby w przyszłości w Jeleniej Górze ponownie stacjonowała jednostka wojskowa.
Miasto przez wiele lat było silnie związane z wojskiem. Funkcjonowały tutaj między innymi jednostki i szkoła wojsk radiotechnicznych. Do dziś w Jeleniej Górze mieszka wielu byłych żołnierzy, rezerwistów i osób związanych z dawnym garnizonem.
Zdaniem prezydenta również położenie miasta i otaczający je teren mogą być atutem przy szkoleniu wojska.
- Tutaj zawsze był silny garnizon. Nasze otoczenie bardzo dobrze nadaje się do szkolenia jednostek wojskowych. Do tej pory przyjeżdżają tutaj jednostki specjalne i się szkolą – mówił Jerzy Łużniak.
Przypomniał także, że przed misjami w Afganistanie w rejonie Jeleniej Góry odbywały się szkolenia załóg śmigłowców.
Zapytany o możliwość ulokowania w mieście Wojsk Obrony Terytorialnej, prezydent odpowiedział, że dla niego najważniejszy byłby sam powrót wojska.
- Jestem za tym, żeby jednostka wojskowa w Jeleniej Górze była. Jaka to będzie jednostka, to oczywiście ma znaczenie, ale najważniejsze, żeby wojsko tutaj wróciło, jeżeli tylko będzie taka możliwość – podkreślił.
Tadeusz „Ted” Maryniak: takie święto jest dla mnie patriotyczne i wzruszające
Szczególnym uczestnikiem tegorocznych obchodów był Tadeusz „Ted” Maryniak, były żołnierz związany z jeleniogórską szkołą wojsk radiotechnicznych, dziś mieszkający w stanie Ohio w Stanach Zjednoczonych. Jest także członkiem jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników „Radar”.
Maryniak mieszkał w Jeleniej Górze przez około 30 lat. Służbę wojskową odbywał na początku lat 70., w latach 1970-1971. Jak wspomina, miał również propozycję dalszej drogi wojskowej i szkoły oficerskiej.
Dziś, będąc na emeryturze, niemal co roku wraca do Jeleniej Góry, odwiedzając rodzinę i miejsca związane z młodością.
- To jest dla mnie takie patriotyczne święto. Jak tylko jestem w Polsce, staram się uczestniczyć w takich uroczystościach. Taki przyjazd jest wzruszający, oczywiście, że tak – mówił.
Były żołnierz zwracał uwagę, jak bardzo przez ponad pół wieku zmieniło się Wojsko Polskie. Wspominał między innymi treść dawnej przysięgi wojskowej.
- Zupełnie inna była wtedy przysięga. Podkreślano w niej miłość do Związku Radzieckiego. Dzisiaj tego oczywiście nie ma. Zmieniło się uzbrojenie, zmieniło się też nastawienie wojska. Teraz należymy do NATO, mamy mocnych sojuszników i zupełnie inne wyposażenie – mówił.
Maryniak odniósł się również do życia Polonii w Stanach Zjednoczonych. Jak zauważa, kolejne pokolenia emigrantów coraz słabiej są związane z polskimi tradycjami.
- Kiedyś, kiedy emigracja była świeższa, Polonia bardziej się trzymała razem. Teraz dzieci i młodzież coraz mniej zwracają na to uwagę. Jeśli ktoś ma polskie korzenie po rodzicach czy dziadkach, czasami zachowuje jeszcze trochę języka, ale kolejne pokolenia mówią już głównie po angielsku – opowiadał.
Jego zdaniem przeciętny Amerykanin nie interesuje się szczególnie tym, co dzieje się w Europie Środkowej.
- Amerykanie przede wszystkim interesują się tym, co dzieje się w Ameryce. Polska jest dla wielu z nich po prostu odległym krajem. Inaczej wygląda to oczywiście w rodzinach mających polskie korzenie – mówił.
Pamięć o dawnym garnizonie wciąż jest żywa
Podczas obchodów wręczono także wyróżnienia i odznaczenia byłym wojskowym oraz rezerwistom.
Tegoroczne Święto Wojska Polskiego po raz kolejny pokazało, że wojskowa historia Jeleniej Góry nadal jest żywa. Dla jednych to wspomnienie służby sprzed wielu dekad, dla innych pamięć o dawnych jednostkach, a dla władz miasta także nadzieja, że w przyszłości wojsko ponownie na stałe pojawi się w Jeleniej Górze.





























