Kilka dni temu pisaliśmy o Stanisławie Ogrodowczyku, kierowcy MZK w Jeleniej Górze i strażaku ochotniku, który nie potrafi przejść obojętnie obok człowieka potrzebującego pomocy. W piątek, 14 sierpnia, o jego postawie mogli usłyszeć widzowie w całej Polsce.
Stanisław Ogrodowczyk został zaproszony do programu „Pytanie na śniadanie” w TVP1. W porannym wydaniu opowiadał o sytuacjach, w których jako kierowca autobusu MZK reagował, widząc osoby wymagające natychmiastowej pomocy.
W programie przedstawiono go jako jednego z ludzi, których śmiało można nazwać bohaterami, choć sami raczej tak o sobie nie mówią. Obok niego wystąpił również mężczyzna, który pomógł ratować pięcioletnią dziewczynkę po jej upadku z wysokości.
Dzięki programowi o jeleniogórskim kierowcy i strażaku ochotniku mogli usłyszeć widzowie Telewizji Polskiej w całym kraju. Sam Stanisław Ogrodowczyk podkreślał przede wszystkim, że najważniejsze jest, aby nie pozostawać obojętnym.
Zwracał uwagę, że osoba leżąca na chodniku wcale nie musi być pod wpływem alkoholu. Powodem mogą być problemy z sercem, cukrzyca, udar czy inne nagłe zagrożenie zdrowia. Szczególnie podczas upałów warto zwracać uwagę na osoby starsze.
Co ciekawe, podobne sytuacje zdarzają się Stanisławowi Ogrodowczykowi wyjątkowo często. Jak sam opowiadał w „Pytaniu na śniadanie”, nawet podczas prywatnych wyjazdów z żoną trafia na osoby, które potrzebują pomocy. I nie są to pojedyncze przypadki. Już kilka razy znalazł się we właściwym miejscu i we właściwym czasie, reagując wtedy, gdy inni nie zawsze wiedzieli, co zrobić.
Sam z uśmiechem przyznał, że niektórzy nazywają go „cichym aniołem” albo kojarzą ze świętym Florianem, patronem strażaków. Być może rzeczywiście jest w tym coś więcej niż zwykły przypadek. Jedno jest pewne – Stanisław Ogrodowczyk ma w sobie odruch pomagania. Niezależnie od tego, czy jest akurat za kierownicą autobusu, w strażackim mundurze, czy prywatnie z rodziną, gdy widzi człowieka w potrzebie, po prostu reaguje.
Stanisław Ogrodowczyk od 41 lat jest strażakiem ochotnikiem. Pełni funkcję naczelnika Ochotniczej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze, ma również doświadczenie związane z ratownictwem medycznym. Jak mówił, pierwsze umiejętności w tym zakresie zdobywał jeszcze w wojsku, a później kształcił się również jako ratownik medyczny i pracował w pogotowiu ratunkowym.
Jego postawę kilka dni wcześniej doceniło także MZK Jelenia Góra. Prezes spółki Agata Buśko oraz wiceprezes Michał Palewicz wręczyli Stanisławowi Ogrodowczykowi list pochwalny oraz nagrodę w wysokości 2000 zł.
To z pewnością miłe wyróżnienie, ale chyba największą wartością tej historii jest coś prostszego. W Jeleniej Górze mamy człowieka, który widząc potrzebującego, po prostu się zatrzymuje i pomaga. I, sądząc po jego dotychczasowych historiach, los dość często sprawdza, czy nadal jest gotowy to robić.
Gratulujemy Stanisławowi Ogrodowczykowi i życzymy, aby sytuacji, w których trzeba ratować ludzkie zdrowie lub życie, było jak najmniej, ale ludzi gotowych zareagować tak jak on – jak najwięcej.







