InformacjeCzy S5 odblokuje Jelenią Górę? W Karkonoskim Parku Narodowym rozmawiano o drogowej...

Czy S5 odblokuje Jelenią Górę? W Karkonoskim Parku Narodowym rozmawiano o drogowej przyszłości regionu

W Jeleniej Górze odbyło się ważne spotkanie poświęcone komunikacyjnemu odblokowaniu południowo-zachodniej części Dolnego Śląska. W sali konferencyjnej Karkonoskiego Parku Narodowego spotkali się przedstawiciele rządu, samorządu województwa, parlamentarzyści oraz reprezentanci gmin skupionych wokół Porozumienia Gmin Sudety 2035.

Głównym tematem rozmów był system dróg krajowych, ekspresowych i autostradowych na południu Dolnego Śląska. Szczególną uwagę poświęcono sytuacji subregionu jeleniogórskiego, który od lat zmaga się z problemem słabego skomunikowania z resztą kraju, Czechami i Niemcami.

W spotkaniu uczestniczył m.in. Stanisław Bukowiec, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu. Taką funkcję wskazuje oficjalna strona Ministerstwa Infrastruktury. Obecni byli również marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz, prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak, przedstawiciele samorządów, wójtowie, burmistrzowie oraz członkowie stowarzyszenia Sudety 2035.

Jak podkreślano podczas konferencji, problem nie dotyczy wyłącznie samej Jeleniej Góry. Chodzi o cały zachodni i południowy pas Dolnego Śląska – od Zgorzelca, przez Lubań, Jelenią Górę, aż po ziemię kłodzką. Samorządowcy wskazywali, że obecny układ drogowy nie odpowiada potrzebom mieszkańców, turystyki, gospodarki ani współpracy transgranicznej.

Prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak zwrócił uwagę, że dojazd do miasta nadal jest trudny, mimo że region ma ogromny potencjał turystyczny i gospodarczy. Jak mówił, problem dotyczy nie tylko połączeń z Polską, ale również z Czechami i granicą niemiecką.

Podczas spotkania samorządowcy chcieli przedstawić ministerstwu konkretne rozwiązania. Jednym z najważniejszych postulatów jest droga S5 z Bolkowa do Jeleniej Góry, a dalej w kierunku Lubania, Zgorzelca i Görlitz. To połączenie mogłoby stać się ważnym korytarzem komunikacyjnym nie tylko dla regionu, ale także dla ruchu międzynarodowego.

Bardzo mocno wybrzmiała wypowiedź poseł Zofii Czernow, która wskazywała, że droga S5 może być dla regionu szansą na rzeczywiste przełamanie komunikacyjnej bariery.

  • Droga S5 z Bolkowa do Jeleniej Góry i dalej do Lubania oraz Görlitz daje ogromne szanse odblokowania całego terenu po stronie polskiej i czeskiej. Czesi są bardzo zainteresowani, żeby na wysokości Lubania czy Zawidowa włączyć się ze swoją autostradą. To byłby bardzo dobry korytarz międzynarodowy na południe Europy – mówiła Zofia Czernow.

Poseł zwracała również uwagę, że Jelenia Góra jako miasto turystyczne nie może dalej funkcjonować z takimi problemami dojazdowymi. Jej zdaniem sprawna komunikacja decyduje dziś nie tylko o wygodzie mieszkańców i turystów, ale także o rozwoju gospodarczym.

  • Mamy bardzo wielkie problemy z dotarciem do Jeleniej Góry. Musimy zrobić duży krok do przodu. Tak samo tereny Lubania i Zgorzelca. Mówiąc o transformacji energetycznej, nie uda się jej zrobić, jeśli nie będzie dobrej komunikacji – podkreślała Zofia Czernow.

Wiceminister Stanisław Bukowiec nie złożył jednak konkretnych deklaracji dotyczących terminu realizacji nowej drogi. Zaznaczył, że Ministerstwo Infrastruktury i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad pracują obecnie w ramach programu budowy dróg krajowych do 2030 roku. Dopiero wpisanie nowych zadań do kolejnego programu daje realne podstawy do dalszych działań.

To oznacza, że w przypadku S5 dla Jeleniej Góry nie ma dziś jeszcze twardej decyzji ani terminu rozpoczęcia inwestycji. Z wypowiedzi przedstawiciela resortu wynika, że konkretne rozstrzygnięcia mogą pojawić się dopiero przy tworzeniu nowego horyzontu inwestycyjnego po 2030 roku.

Minister podkreślił, że priorytetem dla Dolnego Śląska pozostaje obecnie przebudowa autostrady A4 oraz budowa A4 w nowym śladzie jako południowego obejścia Wrocławia. Wskazywał, że natężenie ruchu na węźle Bielany Wrocławskie sięga około 76 tysięcy pojazdów na dobę, co stawia ten odcinek wśród najbardziej obciążonych tras w kraju.

Jednocześnie samorządowcy z regionu jeleniogórskiego przypominają, że ruch na wjeździe do Jeleniej Góry, w rejonie Grabarowa, również jest bardzo duży. Według przedstawionych informacji waha się od około 16 do 20 tysięcy pojazdów dziennie, w zależności od pory roku. W okresach turystycznych widać to szczególnie wyraźnie – korki i spowolnienia stają się codziennością.

Droga S3 kończąca się praktycznie na Bolkowie nie rozwiązuje problemu Jeleniej Góry. Dla mieszkańców oznacza to dalszą jazdę drogami, które nie mają standardu odpowiadającego współczesnym potrzebom regionu. Dla przedsiębiorców oznacza to słabszą dostępność transportową. Dla turystów – dłuższy i mniej komfortowy dojazd w Karkonosze.

Podczas spotkania w Karkonoskim Parku Narodowym mówiono również o zmianach prawnych, nad którymi pracuje Ministerstwo Infrastruktury. Chodzi m.in. o możliwość szerszego wspierania miast na prawach powiatu przy inwestycjach związanych z drogami krajowymi, uproszczenie procedur środowiskowych przy mniejszych zadaniach drogowych oraz zmiany w Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg.

Dla Jeleniej Góry i całego subregionu najważniejsze pozostaje jednak pytanie: kiedy od rozmów uda się przejść do decyzji? Na razie odpowiedź jest ostrożna. Spotkanie było ważnym etapem, ale nie przyniosło jeszcze przełomu. S5 dla Jeleniej Góry pozostaje postulatem, który samorządowcy chcą wpisać do krajowych planów inwestycyjnych.

Wniosek po konferencji jest jasny: region mówi jednym głosem, że bez nowoczesnych połączeń drogowych trudno będzie mówić o pełnym rozwoju Jeleniej Góry, Karkonoszy, Lubania, Zgorzelca i całych Sudetów. Teraz piłka jest po stronie rządu. A jak wiadomo, w drogach najtrudniejsze są nie zakręty, tylko decyzje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

POWIĄZANE ARTYKUŁY
- Reklama -spot_img

Nowe kompetencje, nowe perspektywy...

Ostatnio dodane

Ostatnie komentarze