To było spotkanie dwóch pokoleń i piękny powrót do szkolnych wspomnień. Absolwenci klasy 4e, rocznik maturalny 1976, po niemal 50 latach wrócili do Zespołu Szkół Ekonomiczno-Turystycznych im. Unii Europejskiej w Jeleniej Górze, czyli popularnego „Ekonoma”.
Do szkoły wrócili absolwenci klasy 4e liceum o profilu zaopatrzenie i gospodarka materiałowa, rocznik maturalny 1976. Spotkali się z obecną klasą 4e o profilu technik obsługi portów i terminali, która maturę będzie zdawać w 2027 roku.
Było to spotkanie szczególne nie tylko dlatego, że połączyło uczniów sprzed pół wieku z młodzieżą, która dopiero przygotowuje się do dorosłego życia. Ważne było także to, że dawni absolwenci przyszli opowiedzieć o swojej szkole, swoich wyborach, pracy, karierach i czasach, które dla dzisiejszych uczniów brzmią czasem jak opowieści z innego świata.
Mówili o praktykach, szkolnych zwyczajach, koleżeństwie, nauczycielach, ale też o tym, jak potoczyły się ich dalsze losy. Pojawiły się wspomnienia o rzeczach, których współczesna młodzież często już nie zna. Choćby o kółku filatelistycznym. Jak się okazało, nie wszyscy młodzi wiedzieli, kim właściwie jest filatelista. Cóż, kiedyś znaczki zbierało się z pasją, dziś częściej zbiera się zasięgi. Czasy się zmieniają, ale ciekawość świata, jak widać, pozostaje.
Szczególnie miłym akcentem było to, że absolwenci odwiedzili także swoją dawną klasę oraz wychowawczynię, panią Janinę Skowron. Takie powroty mają w sobie coś wyjątkowego. Szkoła przestaje być wtedy tylko budynkiem, a staje się miejscem pamięci, przyjaźni i życiowych początków.
Dla placówki to również powód do dumy. Jej absolwenci przez lata obejmowali różne odpowiedzialne i eksponowane stanowiska, działali w życiu publicznym, zawodowym i społecznym. Przykładem jest właśnie Marek Obrębalski, były prezydent Jeleniej Góry, który także jest związany z tą szkolną historią.
Takie spotkania pokazują, że dobra szkoła nie kończy się wraz z odebraniem świadectwa. Zostaje w pamięci, w relacjach i w wartościach, które uczniowie zabierają ze sobą dalej. A kiedy po latach wracają, by podzielić się doświadczeniem z młodszymi, jest to najlepszy dowód, że warto budować więź ze swoją szkołą.
Dla obecnych uczniów była to żywa lekcja historii, zawodowych wyborów i zwykłego ludzkiego doświadczenia. Dla absolwentów – wzruszający powrót do miejsca, od którego wiele się zaczęło. A dla szkoły – piękne potwierdzenie, że jej praca przynosi owoce jeszcze długo po ostatnim dzwonku.



