W Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze odbyło się seminarium „Après Snow”, poświęcone zmianom klimatu w Karkonoszach i innych regionach górskich oraz ich wpływowi na życie społeczne, turystykę i kulturę. Wydarzenie zgromadziło szerokie grono ekspertów z Polski i zagranicy, a także mieszkańców regionu, przewodników, pracowników naukowych i studentów.
Muzeum jako miejsce rozmowy o przyszłości
Spotkanie otworzyła dyrektor Muzeum Karkonoskiego Julita Zaprucka, podkreślając rolę instytucji jako przestrzeni debaty.
– Jesteśmy miejscem ulubionych spotkań, rozmów i debat na różne aktualne tematy, tworząc otwartą przestrzeń społeczną i integrując wokół muzeum różne grupy społeczne – mówiła.
Jak zaznaczyła, seminarium miało być nie tylko podsumowaniem minionej zimy, ale również okazją do szerszej refleksji nad zmianami klimatu w górach i ich konsekwencjami społecznymi oraz kulturowymi.
W wydarzeniu wzięli udział m.in. prof. Jacek Potocki z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu (prowadzący spotkanie), Krzysztof Krekowski z Karkonoskiego Parku Narodowego, Emil Mendyk – przewodnik sudecki i regionalista, Michał Murzyn z Muzeum Tatrzańskiego oraz Beat Hächler z Muzeum Alp w Szwajcarii. Obecny był także prezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Hubert Papaj.
Seminarium miało charakter międzynarodowy, co pozwoliło spojrzeć na zmiany klimatu nie tylko z perspektywy Karkonoszy, ale także innych regionów górskich Europy.
140 lat pomiarów nie pozostawia złudzeń
Jednym z najważniejszych punktów spotkania była prezentacja danych meteorologicznych ze Śnieżki. Jak podkreślał Krzysztof Krekowski, klimat w Karkonoszach zmienia się szybciej niż średnio na świecie.
– Mamy ponad 140 lat pomiarów ze stacji na Śnieżce. Wynika z nich, że klimat w Karkonoszach ociepla się bardziej niż globalnie. Już przekroczyliśmy wzrost temperatury o 2 stopnie względem epoki przedprzemysłowej, podczas gdy globalnie jest to około 1,5 stopnia – tłumaczył.
Ekspert zwrócił uwagę, że choć liczby mogą wydawać się niewielkie, ich znaczenie jest ogromne.
– To jest średnia roczna temperatura, czyli każdego dnia jest średnio cieplej o te 2 stopnie. To bardzo duża zmiana – zaznaczył.
Zmiany te mają już konkretne skutki: krótsze zimy, częstsze opady deszczu zamiast śniegu oraz rosnącą liczbę ekstremalnych zjawisk pogodowych.
– Coraz częściej obserwujemy okresy suszy przerywane intensywnymi opadami, które – jak w 2024 roku – doprowadziły do powodzi w regionie – dodał.
Co już wiemy o zmianach w Karkonoszach?
Z danych i obserwacji wynika jasno, że proces zmian przyspiesza:
- wzrost temperatury o ok. 2°C
- krótsze zimy i mniej śniegu
- coraz częstsze opady deszczu zimą zamiast śniegu
- susze przeplatane gwałtownymi opadami
- przesunięcie pięter klimatycznych o 200–300 metrów w górę
Mniej śniegu, mniej wody, większe wyzwania
O praktycznych konsekwencjach zmian mówił dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego Andrzej Raj.
– Od kilkunastu lat obserwujemy dynamiczne zmiany warunków klimatycznych. Wzrost temperatury o około 2 stopnie to bardzo dużo. Widzimy wyraźne skrócenie okresu zalegania pokrywy śnieżnej – podkreślał.
Zmiany te bezpośrednio uderzają w turystykę i gospodarkę wodną.
– Na śniegu oparta jest znaczna część naszej działalności turystycznej. Narciarstwo czy turystyka zimowa skracają się wyraźnie. Ma to też ogromny wpływ na zasoby wodne – mówił.
Jak dodał, problem wody staje się coraz bardziej odczuwalny.
– Już widzimy w wielu miejscach deficyt wody do picia, a co dopiero mówić o wodzie gospodarczej – zaznaczył.
Lasy się zmieniają – świerk ustępuje
Zmiany klimatyczne widoczne są także w karkonoskich lasach.
– Świerk, zwłaszcza w niższych partiach gór, zamiera. Ma płytki system korzeniowy i bardzo cierpi z powodu spadku poziomu wód gruntowych – wyjaśniał Andrzej Raj.
Park od lat prowadzi przebudowę drzewostanów.
– 40 lat temu świerk stanowił 75–80% składu gatunkowego. Dziś to około 45%. Z kolei buk wzrósł z 7% do 45%, a jodła – wcześniej praktycznie nieobecna – dziś stanowi około 9% – wyliczał.
Jak podkreślił, to świadoma zmiana dostosowana do nowych warunków.
– Nie powinniśmy wspierać gatunków, które i tak będą ginąć. Musimy stawiać na te, które lepiej radzą sobie w nowych realiach – dodał.
Adaptacja zamiast sporów
Do kwestii przyczyn zmian klimatu odniósł się prof. Jacek Potocki, wskazując na potrzebę pragmatycznego podejścia.
– Kwestia przyczyn zmian klimatycznych wciąż budzi dyskusję. Na naszym lokalnym podwórku nie mamy dużego wpływu na ich źródła – zaznaczył.
Jednocześnie podkreślił, że kluczowe jest dostosowanie się do nowych warunków.
– Nie mamy innego wyjścia, jak się do nich adaptować. Szczególnie w górach, gdzie turystyka zimowa oparta na śniegu staje się poważnym wyzwaniem – mówił.
W seminarium uczestniczyli również studenci Karkonoskiej Akademii Nauk Stosowanych, którzy aktywnie przysłuchiwali się wystąpieniom i dyskusji. Uczelnię reprezentował dr Zaprucki, występujący w imieniu rektor KANS. Obecność środowiska akademickiego podkreśliła edukacyjny i naukowy charakter wydarzenia oraz jego znaczenie dla młodego pokolenia.
Śnieżka obserwowana od wieków
Podczas seminarium przypomniano także długą historię obserwacji meteorologicznych w Karkonoszach. Ich początki sięgają XVII wieku i powstania kaplicy św. Anny na Śnieżce w 1681 roku.
Dziś Śnieżka pozostaje jednym z najważniejszych punktów pomiarowych w regionie, a zgromadzone dane pozwalają dokładnie analizować zmiany zachodzące w klimacie.
Coraz mniej pytań, coraz więcej odpowiedzi
Seminarium pokazało jasno, że zmiany klimatu w Karkonoszach nie są już teorią ani prognozą – to proces, który trwa i który wpływa na codzienne życie mieszkańców, turystów i całego regionu.
Karkonosze od lat kojarzą się ze śniegiem, surowym klimatem i zimową turystyką. Dziś ten obraz powoli się zmienia. Dane naukowe, obserwacje przyrodników i doświadczenia mieszkańców zaczynają się pokrywać. Zima staje się krótsza, a góry – choć wciąż piękne – coraz bardziej wymagające.
Pytanie nie brzmi już, czy coś się zmienia. Pytanie brzmi, jak szybko będziemy musieli się do tych zmian przyzwyczaić.













